365sportu
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Ulubione produkty
Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Szukaj
Produkty
blog 365sportu
Cotygodniowa dawka eksperckiej wiedzy. Sprawdź czym dziś Cię zaskoczymy!

Nie będzie to klasyczna recenzja butów Hoka Clifton 9 oraz Hoka Mach X. Tradycyjne recenzje zazwyczaj powstają po kilku treningach biegowych, podczas których ktoś ocenia nowy model butów, często w mniejszej lub większej współpracy z dystrybutorem lub producentem. Ten wpis będzie jednak opowiadał o odczuciach związanych z powyższymi modelami butów z perspektywy wielu treningów oraz przebiegu 600 km (Clifton 9) i 300 km (Mach X).

Fotografia przedstawia przebieg opisywanych butów.

Pojawia się tu jednak element współpracy, ponieważ model Mach X otrzymałem w prezencie od polskiego dystrybutora marki Hoka. Natomiast model Clifton 9 zakupiłem za własne środki.

Moja przygoda z marką Hoka zaczęła się całkiem niedawno, od modelu Clifton 8, który służył mi do wszystkich typów biegów. W tamtym czasie trenowałem sam, według własnego "planu" treningowego, więc w 95% były to krótsze lub dłuższe wybiegania, bez akcentów, podbiegów itp. Mimo to, były to wówczas najlepsze buty biegowe, jakie miałem na nogach od czasu debiutu w półmaratonie w Grodzisku Wielkopolskim w 2012 roku. Przez ponad 10 lat, testując buty różnych marek (Nike, Brooks, Saucony, On Running, Adidas itd.), nie znalazłem niczego lepszego, co odpowiadałoby moim wymaganiom, niż Clifton 8. Mając takie doświadczenie, postanowiłem zrobić wszystko, aby wprowadzić markę Hoka do oferty sklepu 365sportu.pl. Właśnie tam zakupiłem kolejny model Cliftonów, tym razem z numerem 9. Wybrałem wersję WIDE, czyli szerszą w obszarze stopy, dla jeszcze większego komfortu biegania. Zmiana modelu Clifton 8 na Clifton 9 zbiegła się z oddaniem mojego "planu" treningowego w ręce profesjonalnego trenera i bardziej ambitnym podejściem do treningu biegowego oraz triathlonowego.

Przechodząc do meritum: Hoka Clifton 9 to, według mnie, idealne buty na treningi, podczas których mamy za zadanie biec długo lub bardzo długo, szczególnie jeśli tempo ma być umiarkowane. Mają świetną amortyzację, drop 5 mm, i nadają się zarówno do biegu po asfalcie, jak i po leśnych czy parkowych ścieżkach. Ja sam biegałem w nich za każdym razem w mieszanym terenie – zaczynając od asfaltu, a następnie przechodząc na drogi polne (to moja standardowa trasa). Clifton 9 doskonale radzi sobie z każdą z tych nawierzchni. Pierwsze oznaki "zmęczenia" butów i spadku świeżości zaczęły być odczuwalne dopiero po przebiegnięciu około 520 km. Wtedy pojawiły się myśli o zmianie, choć but nadal jest w użyciu, i sądzę, że bez problemu przeżyje dystans 700 km, a może i więcej. Jednak, aby być na bieżąco, prawdopodobnie w okolicach tych 700 km przekażę buty na "biegową emeryturę", używając ich do codziennego chodzenia, bo sprawdzają się w tej roli doskonale. Jedynym minusem jest lekko zdarta podeszwa po bokach, ale przypuszczam, że wynika to z mojego stylu biegania.

Plusy: świetna amortyzacja, uniwersalność jeśli chodzi o teren biegu
Minusy: ścierająca się podeszwa

Starty tylny bok podeszwy

Pozostała część podeszwy jest prawie jak "nowa"

Drugim butem, w którym od pewnego momentu przygotowań biegałem naprzemiennie z Cliftonem, jest model Mach X. Używałem go do szybszych treningów, podczas których wykonywałem różne formy interwałów lub inne zadania. But ten towarzyszył mi również dwukrotnie na zawodach triathlonowych (dystanse biegu: półmaraton oraz 10 km). Mach X miał służyć jako obuwie do szybszych biegów, w granicach moich umiejętności i możliwości. Kiedy po raz pierwszy założyłem go na trening zakładkowy (po 2,5-godzinnym rowerze), oniemiałem. Biegło się szybko, lekko i naprawdę komfortowo, pomimo zmęczonych po rowerze nóg.

Pierwszym poważnym testem dla tego modelu były zawody 1/2 IM na Majorce, gdzie po 90 km na rowerze w górach i prawie 2 km pływania, musiałem jeszcze pokonać półmaraton po płaskim terenie. Wynik tego półmaratonu okazał się moim rekordem w triathlonie, a wiem, że część zasługi za ten wynik należy przypisać odpowiedniemu obuwiu. Kolejnym startem był triathlon w Sierakowie na dystansie 1/4 IM. Każdy, kto biegał w Sierakowie, wie, że trailowa trasa jest bardzo wymagająca i nie sprzyja szybkiemu bieganiu. Piasek, korzenie, dziury – prawdziwy trail, do którego Mach X nie jest stworzony. Mimo to, biegło się dobrze, a buty, w połączeniu ze sznurowadłami triathlonowymi (kliknij), spisały się bez zarzutu.

Nie bez znaczenia jest też fakt, że w przeciwieństwie do niektórych szybszych butów z płytką karbonową, Mach X, oparty na piance PEBA, ma dłuższą żywotność. Moje buty mają już przebieg ponad 300 km i wciąż są "świeże", bez żadnych oznak wskazujących na konieczność wymiany.

Plusy: buty do szybkiego biegania, nawet na zawody; dłuższa żywotność niż w przypadku modeli z płytką karbonową
Minusy: cena – 950 zł

 But Hoka Mach X z sznurówkami triathlonowymi.

Komentarze do wpisu (0)

Submit
Holder do góry
Szablon Shoper Modern 3.0™ od GrowCommerce
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl