365sportu
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Produkty w przechowalni
Zamknij

Synchronizuj listę

Zaloguj się, aby zachować swoje ulubione produkty na każdym urządzeniu.

Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Przejdź do listy ulubionych
Szukaj
Produkty
blog 365sportu
Cotygodniowa dawka eksperckiej wiedzy. Sprawdź czym dziś Cię zaskoczymy!

Pierwszy wpis cyklu "Bolączki triathlonisty" dotyczyć będzie motywacji. Dla wielu osób problem nieistniejący - mają za każdym razem chęci i ochotę wybrać się na trening, a czas roztrenowania stanowi najgorszy okres w roku. Osoby takie mogą ominąć ten wpis i zaplanować kolejną jednostkę treningową. Jednak jest całkiem spore grono, które od czasu do czasu ma problem z wyjściem na trening. To właśnie do nich będą kierowane mniej lub bardziej konwencjonalne sposoby na zmotywowanie się do pracy.

1. Schudnę, a moje ciało będzie jak spod dłuta Michała Anioła

Każda jednostka treningowa trwająca powyżej 30 minut (niektórzy podają 40), to przejście ze spalania glikogenu na spalanie tłuszczu. Wystarczy więc wyjść z domu na kilka kilometrów biegu, aby zacząć pozbywać się zbędnych kalorii, spalać "oponki" i inne doskwierające szczególnie podczas lata kilogramy. Do tego po intensywnym treningu możemy pozwolić sobie na obfitszy, choć zbilansowany posiłek. Także każdy łakomczuch z czystym sumieniem może zjeść ciut więcej, ale najpierw trening. Ostatecznie efektem będzie wśród panów taka oto budowa. Dla Michała Anioła nie staniecie się już inspiracją, ale może dla kogoś innego...

2. Triathlon to sport dla twardzieli

Nie bez powodu na mecie większości zawodów triathlonowych widnieje napis JESTEŚ CZŁOWIEKIEM Z ŻELAZA, bo aby być triathlonistą musisz mieć twardą psychikę, odporność na zmęczenie i ból oraz sporą dawkę determinacji. Nie bez powodu triathlon obok boksu uważany jest za najtrudniejszą dyscyplinę sportową. Także jeśli chcesz należeć do grona LUDZI Z ŻELAZA, nie chcesz niczym Cristiano Ronaldo z żelem na głowie biegać jak panienka za dmuchanym balonem, to niestety musisz ruszyć się na trening. Inaczej możesz zostać jedynie imitacją triathlonisty, a wtedy już lepiej pobiegać za piłką, przynajmniej pieniądze z tego duże.

3. Frajda z zawodów

Zawody triathlonowe to jeden z najmilszych i najbardziej wyczekiwanych dni w roku triathlonisty. Adrenalina związana ze startem, tłumy kibiców i innych zawodników, te kilka dni przed zawodami które kręcą się wokół start, ostatnie przygotowania, kompletowanie sprzętu, odpowiednia dieta. A potem sam udział w zawodach. Kto tego nie lubi? Ale jeśli marzysz o tym aby cały dystans pokonać szybko, a do tego nie czując, że za chwilę nastąpi Twój koniec, musisz zadbać o przygotowanie treningowe. Jeśli masz ochotę z uśmiechem stanąć na mecie i samemu sobie pogratulować świetnie wykonanej roboty - wyjdź na trening. Jeśli nie chcesz zamykać stawki, załapać się na wszystkie możliwości jedzeniowe bufetu, jeśli chcesz sprawić radość Twoim wiernym kibicom, niestety musisz wybrać się na trening. Bez tego większość dystansu będzie torturą, a Ty będziesz się modlić o to, aby nastąpił już koniec tego "horroru".

4. A co jeśli za oknem beznadziejna pogoda?

Klimat Polski nie jest wymarzonym klimatem dla sportowców - zarówno tych zawodowych, jak i amatorów. Stosunkowo długie zimy, mało słońca, kilka miesięcy w roku kiedy można pływać w wodach otwartych. Wszystko to utrudnia, ale nie uniemożliwia trenowania. Kiedy za oknem tak jak dziś pada śnieg z deszczem, może warto pomyśleć o basenie, siłowni lub saunie. A gdy już naprawdę nie mamy ochoty wyściubiać nosa z ciepłego pokoju, to może chociaż rozciąganie czy domowy trening z ciężarem własnego ciała/dodatkowym obciążeniem. Taki ogólnorozwojowy trening także przysłuży się przyszłej formie startowej, a nie zajmie zbyt dużo czasu, na przykład na dojazd do basenu.

5. Szukanie motywacji z internetu i książek

Nie samym sportem człowiek żyje, czasem warto sięgnąć po książkę czy obejrzeć film. To kolejny sposób na zmotywowanie się do pracy i treningów. Przeczytanie książki o jakimś znanym sportowcu, czy to triathloniście czy biegaczu, może Cię dodatkowo zmobilizować do pracy nad sobą i poprawy własnych wyników. W końcu są tam opisywani ludzie, którzy osiągnęli sukcesy w tym co robią, ale nie przyszły one do nich samych. Zwykle okupione były one setkami godzin treningów i litrami wylanego potu. Może Cię to zainspirować, podpowiedzieć kierunki, sposoby trenowania. Z pewnością lektura takiej książki to nie czas stracony - może znajdziesz coś w naszej zakładce literaturowej? Dla osób, które czytać nie lubią, zawsze pozostaje kino lub youtube. W internecie znajdziesz mnóstwo filmików mobilizacyjnych, a moda na triathlon dotarła również do Hollywood, czego przykładem może być film "Ze wszystkich sił".

 6. Współpraca trenerska

Jedną z opcji na zwiększenie motywacji oraz sprawne realizowanie celów sportowych, może być współpraca z trenerem. Lubisz, gdy w Twoim życiu panuje porządek, nie musisz wymyślać samodzielnie treningów, a plan na sezon jest dostosowany do Twoich możliwości i marzeń? Znajdź dla siebie trenera, który pomoże Ci w triathlonowych treningach. 

Sposobów na zmotywowanie się jest z pewnością dużo więcej - może znajcie jeszcze jakieś, które na Was działają? Dajcie znać! 

 

Komentarze do wpisu (2)

31 marca 2015

Fajne spojrzenie na motywację, dzięki!

31 marca 2015

Zgadzam się szczególnie z tym porównaniem piłkarza i triathlonisty! Drodzy Panowie, sama prawda! :)

Submit
Holder do góry
Szablon Shoper Modern 3.0™ od GrowCommerce
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl